
Informacja o tym, że Piotr Lisek 20 grudnia wystąpi na gali KSW, wywołała olbrzymie poruszenie. Mowa bowiem o czynnym zawodniku, który za trzy miesiące ma wystąpić w organizowanych w Polsce halowych mistrzostwach świata. Na decyzję tyczkarza błyskawicznie zareagował Polski Związek Lekkiej Atletyki, o czym donosi serwis WP SportoweFakty. Posunięcie federacji może zaboleć zawodnika, ale ten i tak już niebawem otrzyma solidną „rekompensatę”.
