Maciej Zaborowski: W cieniu Epsteina

Z jednej strony potrafimy z moralnym uniesieniem potępiać Jeffreya Epsteina. Z drugiej – codziennie, bez większego oporu, akceptujemy świat, w którym ciało stało się produktem, a intymność – prostą i niskokosztową strategią marketingową.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *