Mamy pierwszą tak dobrą symulację Drogi Mlecznej. Po co nam ona

Próba symulowania istotnego wycinka kosmosu zazwyczaj rozbija się na ścianie zbudowanej z czasu i mocy obliczeniowej. Galaktyka to zbyt duży układ: zbyt chaotyczny i zbyt dynamiczny, by policzyć go „atom po atomie”. A jednak zespół z RIKEN, University of Tokyo i kilku europejskich ośrodków dokonał niemożliwego — zasymulował Drogę Mleczną gwiazda po gwieździe, z rozdzielczością pozwalającą śledzić pojedyncze supernowe i ich wpływ na to, co dzieje się w galaktyce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *