
„Wiadomość, że ludzie Orbana przekazują Moskwie szczegółowe informacje o posiedzeniach Rady UE, nie powinna nikogo dziwić” – napisał Donald Tusk. W poście zamieszczonym w języku angielskim premier dodał: „od dawna mieliśmy co do tego pewne podejrzenia”. Chodzi o medialne doniesienia, według których szef MSZ Węgier Peter Szijjarto regularnie dzwonił do Rosji, aby poinformować o przebiegu spotkań UE.
