
– Jeżeli nie zmieni postępowania, jeżeli będzie podkreślał wagę Polski przy każdej okazji, jeżeli nie będzie powtarzał, że jesteśmy sługą Ukrainy, to tak, mogę na niego zagłosować – stwierdził Leszek Miller, odnosząc się do Karola Nawrockiego. Jeszcze niedawno były premier skrytykował decyzję prezydenta o braku nominacji dla 46 sędziów, a w sierpniu domagał się ponownego przeliczenia głosów w wyborach prezydenckich. Miller zrezygnował też z udziału w ceremonii zaprzysiężenia Karola Nawrockiego.
