
W jego CV widnieją nazwy klubów, które dla większości piłkarzy byłyby spełnieniem marzeń – Botafogo, Fluminense, Vasco da Gama. Problem w tym, że Carlos Kaiser… nie potrafił dobrze grać w piłkę. Historia największego oszusta w dziejach futbolu brzmi jak filmowy scenariusz, który trudno byłoby wymyślić, gdyby nie wydarzył się naprawdę. Wielu porównuje go do Franka Abagnale’a Juniora, bohatera „Złap mnie, jeśli potrafisz”, bo podobnie jak Amerykanin, Kaiser oparł swoje życie na zręcznym manipulowaniu otoczeniem.
