
— Trwanie konfliktu w Ukrainie to dla Stanów czysty zysk. Także strategiczny, poza tym liczonym w dolarach. Trump będzie publicznie grzmiał, a prywatnie klaskał, zaś przyjazny mu biznes będzie liczył dolary za broń, którą Europa kupuje dla walczącej Ukrainy — mówi Onetowi dr Witold Sokała, ekspert od spraw międzynarodowych. Tak reaguje na niemal pewne zerwanie ustaleń dotyczących spotkania Putina i Trumpa w Budapeszcie.
