
Adam Małysz od dawna wspiera akcje charytatywne, dzieląc się tym, co ma, i pomagając potrzebującym. Niestety, jego dobre serce zostało kiedyś perfidnie wykorzystane. Prezes PZN wspomina, jak został oszukany. Było to w okresie, w którym wraz z żoną budowali dom. Pod budynek przyszła pewna kobieta i – klęcząc w błocie – prosiła skoczka o pomoc. Małysz wręczył jej pieniądze, a potem zderzył się z brutalną prawdą. Wspomnienie tych scen mocno wryło mu się w pamięć.
