Niebywała decyzja Usyka. Polacy nie wierzą. Przyjaciel Ukraińca demaskuje

– To jest biznes, show-biznes. Wie pan o co chodzi. To nie jest tak, że podejmując decyzje patrzysz tylko na wyniki sportowe. Boks to wielka machina – mówi w rozmowie z Interią Tomasz Stanek, przyjaciel Ołeksandra Usyka, stojący za organizacją dla mistrza obozu przygotowawczego do pierwszej walki z Danielem Duboisem. Tłumaczy, dlaczego Ukrainiec 23 maja w Gizie stoczy walkę z kickbokserem Rico Verhoevenem. A przy okazji obnaża federację WBC.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *