Pocisk manewrujący BGM-109 Tomahawk od dekad uchodzi za symbol amerykańskiej dominacji militarnej. Zdolny do precyzyjnego uderzenia z odległości tysiąca kilometrów, miał być gwarantem chirurgicznej skuteczności. Jednak najnowsze doniesienia z frontów w Nigerii, Syrii i Iraku wskazują, że część pocisków spadła z nienaruszonymi głowicami, co jest prezentem technologicznym dla przeciwników USA – informuje „Forbes”
