Owacja na stojąco dla Pietuszewskiego. Popis Polaka, a potem wielki niepokój

FC Porto w środku tygodnia pokonało na wyjeździe VFB Stuttgart w meczu 1/8 finału Ligi Europy. W tym spotkaniu nie mógł zagrać Oskar Pietuszewski, który ostatnio stał się idolem kibiców „Smoków”. Polak wrócił do wyjściowego składu na mecz 26. kolejki ligi portugalskiej z Moreirense. Razem z nim od początku na boisko wyszli Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Pietuszewski kolejny raz błysnął a boisko opuścił z grymasem bólu na twarzy. Porto wygrało 3:0.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *