PiS miało osiem lat, by usunąć art. 212 z kodeksu karnego, ale dopiero po skazaniu Adama Borowskiego grzmi, że mamy reżim i państwo policyjne. Można też odnieść wrażenie, że żyjemy w kraju, w którym ludzie są wystarczająco odważni i zdrowi, by łamać prawo, lecz zbyt chorzy lub zbyt biedni, by ponosić z tego tytułu konsekwencje.
