Polak wreszcie może odetchnąć. Komentator oszalał, trener zaczął bić brawo

Coraz bardziej niepokojąco zaczęła wyglądać przygoda Mateusza Bogusza z meksykańskimi boiskami. Pomocnik nie dostawał od trenera zbyt wielu minut, ponadto niedawno pauzował z powodu choroby. Wreszcie jednak zła seria dobiegła końca. Pierwszego dnia listopada nasz rodak wpisał się na listę strzelców. I to w zacnym stylu, komentator wprost oszalał z radości. Miał swój powód, bo trafienie było pięknej urody. A wszystko działo się tuż przed 5:00 polskiego czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *