Jan B., który zamordował 65-latka na plebanii w Warszawie, nie wróci do domu. Pozostanie w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Sąd odrzucił wniosek jego obrońcy o uchylenie tego środka zabezpieczającego — dowiedział się Onet. Tymczasem inny sąd potwierdził nam, że zatrzymanie czterech policjantów, którzy obezwładniali Jana B., było niezasadne i nieprawidłowe. Mamy nowe informacje w tej głośnej sprawie.
