Polskie gwiazdy zagrały na kartce papieru. „Zbierałam szczękę z podłogi”

Na papierze wszystko wyglądało wymagająco: kilka koncertów jednego wieczoru, szybkie zmiany sceny i stylistyki. Łatwo było założyć, że występy zaczną się ze sobą zlewać. Ku mojemu zaskoczeniu było dokładnie odwrotnie – wróciłam do domu z większą energią niż po dniu pierwszym. Krótsze sety i świetnie ułożony rytm wieczoru sprawiły, że zamiast przesytu pojawił się niedosyt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *