
Fala hejtu zalewa polskich sportowców w zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. To jest zjawisko, które trwa latami, ale co dwa lata – przy okazji letnich i zimowych igrzysk – mówi się o nim głośno. Tym razem ofiarą padła Pola Bełtowska, a wcześniej oberwało się też Annie Twardosz i Mateuszowi Sochowiczowi, czy naszym łyżwiarzom figurowym. – Niestety ludzie nie rozróżniają krytyki od hejtu i właśnie przez to pozwalają sobie na zbyt wiele – powiedział Rafał Koszyk, psycholog sportu i były bobsleista, w rozmowie z Interia Sport.
