
Jeremy Sochan po raz ostatni na parkiecie NBA zameldował się 23 marca, notując całkiem udany występ przeciwko Washington Wizards. Po tym spotkaniu trener New York Knicks, zdecydował się „przyspawać” Polaka do ławki na trzy kolejne mecze. Sytuacja zmieniła się w nocy z 31 marca na 1 kwietnia, kiedy to Nowojorczycy mierzyli się z Houston Rockets. Sochan zaliczył w tym meczu krótki występ. Nie był on jednak w stanie odmienić losów swojej ekipy, która w ostatnich dniach notuje bardzo kiepską passę.
