
Osiem dni temu Jakub Rutnicki, minister sportu w rządzie Donalda Tuska, otwierał w Arenie Toruń halowe mistrzostwa świata. Udane dla Polski, zakończone zdobyciem czterech medali. A już kilka dni później sam pojawił się w rywalizacji, obok m.in. Igi Baumgart-Witan, Marka Plawgo czy Roberta Korzeniowskiego. W mistrzostwach Europy mastersów. Wybrał pchnięcie kulą. Choć jemu do wąskiego finału zabrakło niecałych 3 metrów, to Polak i tak odebrał medal.
