
O tym meczu, i występie jednego z zawodników, głośno jest na całym świecie. Doszło bowiem do bezprecedensowej sytuacji, w której na murawie pucharowego spotkania pojawił się… szef klubu. I nie mówimy tu o aktywnym piłkarzu, a 61-letnim mężczyźnie, który z zawodu jest weterynarzem. Nagranie z tego momentu obiega sieć, tym bardziej, że miało to miejsce na poziomie profesjonalnym.
