Prezydent Wenezueli podpisał dekret o „zagrożeniu zewnętrznym”. W tle wzrost napięć z USA

Wiceprezydentka Delcy Rodriguez w poniedziałek na spotkaniu z korpusem dyplomatycznym w Caracas wyjaśniła, że dekret daje przywódcy państwa „specjalne uprawnienia do działań w zakresie obrony i bezpieczeństwa kraju w przypadku gdyby Stany Zjednoczone odważyły się dokonać agresji na Wenezuelę, w pobliżu której ten północnoamerykański kraj dokonuje rozmieszczenia swych sił wojskowych w celu — jak twierdzi administracja Donalda Trumpa — zwalczania przemytu narkotyków, ale które zmierzają do zmiany rządu w Wenezueli”.


Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wzrost napięć na linii USA-Wenezuela

— To, co czyni dziś rząd USA przeciwko Wenezueli stanowi groźbę jakiej zabrania Karta Narodów Zjednoczonych — oświadczyła Rodriguez.

Podczas spotkania z korpusem dyplomatycznym, którego przebieg transmitowała rządowa stacja Venezolana de Television (VIV), Rodriguez zakomunikowała, że wspomniany dekret „wchodzi w życie w trybie natychmiastowym jeśli siły zbrojne Stanów Zjednoczonych odważą się dokonać jakiegokolwiek ataku”.

W tym przypadku — dodała — prezydent Maduro zyska „specjalne uprawnienia”, między innymi do niezwłocznej mobilizacji sił zbrojnych na całym terytorium kraju i wdrożenia wszystkich planów mających na celu „zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom Wenezueli”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *