
400 porodów rocznie. Tyle potrzeba, by porodówka mogła się zbilansować finansowo, a zespół podtrzymywał swoje kompetencje. W ciągu ostatnich 15 lat w Polsce zniknęła jedna czwarta oddziałów porodowych. Tylko w styczniu 2026 roku zamknięto trzy takie placówki, a 12 zostało zawieszonych. W mniejszych miejscowościach oznacza to poważne trudności dla kobiet. Interia sprawdza, w czym tkwi systemowy problem z porodówkami.
