
Awans do finału Marty Prill miał otwarzyć piękną ścieżkę polskich pięściarek, który rok temu w Sofii walczyły tylko o jedno złoto. A tu, w Budapeszcie, miały aż siedem takich szans. Do Prill jako pierwsza mogła dołączyć Natalia Kuczewska, rywalizująca w kategorii 51 kg. To właśnie ona rok temu byłą w finale. A tu toczyła prawdziwą wojnę na pięści z Turczynką Soguksu Gamze, po dwóch rundach był remis 2:2. A w trzeciej trzy głosy poszły na korzyść rywalki Natalii. Kto zaś cieszył się na końcu? To jest właśnie piękno boksu!
