
Samsung Galaxy S26 Ultra może wreszcie sprawić, że bezprzewodowe ładowanie koreańskiego flagowca znów nabierze sensu na co dzień. I to nie tylko dzięki samej prędkości, ale przede wszystkim dzięki natywnemu wsparciu Qi2 z wbudowanymi magnesami, które wyeliminują irytujące „celowanie” w cewkę i straty energii. Wszystko wskazuje na to, że Samsung przejdzie z etapu Qi2 Ready znanego z S25 (oferującego 15W) do pełnej implementacji magnesów i wyższego profilu mocy, co nie tylko pozwoli uporządkować ekosystem akcesoriów, ale też skrócić czas ładowania.
