Rola Tony’ego Blaira w planie pokojowym dla Strefy Gazy wywołała ferment w Londynie. „Nie powinien się nawet do niej zbliżać”

Gdy tylko prezydent USA Donald Trump opublikował w poniedziałek 21-punktową propozycję ustanowienia zawieszenia broni w Strefie Gazy, w której główną rolę odgrywa były premier Wielkiej Brytanii, jego dawni koledzy z partii zaczęli mniej i bardziej gwałtownie reagować. Pomysł, że Blair znów zaangażuje się w sprawy Bliskiego Wschodu, natychmiast wywołał sprzeciw wśród jego zagorzałych krytyków, a nawet niektórych bardziej umiarkowanych członków Partii Pracy, z której wywodzi się słynny polityk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *