Sekrety nagrywania „Jednego z dziesięciu”. Wielkie zaskoczenie na koniec programu

— Bywali już tacy, którzy wypili na odwagę, jadąc do nas pociągiem — wspomina wyznaczony w TVP opiekun uczestników mojego odcinka, przed nagraniem nowego "Jednego z dziesięciu". — Potem nie dawali rady opowiedzieć o sobie nawet paru słów podczas kręcenia wizytówek — dodaje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *