Semirunnij nagle usłyszał o roli chorążego polskiej kadry. Co za reakcja

– Bardzo dziękuję, że wybrano mnie na chorążego, mogę podziękować kolejny raz Polsce, tak samo, jak robię to medalami. Jak się dowiedziałem? Rano odbierałem płozy i Konrad Niedźwiedzki mówi mi o tym. Ja na to: cooo? Pomyślałem, że muszę przeżyć mass start, a potem misja flaga – mówił uśmiechnięty Władimir Semirunnij, który kończy igrzyska ze srebrnym medalem olimpijskim. Dzisiaj w starcie masowym zakończył rywalizację na półfinale.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *