
W boksie zawodowym takich historii jest na pęczki, zresztą nierzadko ich beneficjentami byli Polacy. Ta opowieść ma być jednak zgoła inna, w co wierzą opiekujący się karierą Damiana Knyba ludzie tego sportu. To nie ma być jednorazowy „strzał”, tylko pokazanie przez mającego świetne warunki fizyczne naszego pięściarza w wadze ciężkiej, że stać go na dobre boje z czołówką wagi ciężkiej. Czy wygrane? Będzie piekielnie ciężko, bo na horyzoncie jest walka z bardzo groźnym rywalem z Top 5 na świecie.
