
Przed półfinałem zostali nazwani „dream teamem”, a teraz mają szansę na pierwsze trofeum w tym składzie. Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów w na otwarcie turnieju finałowego TAURON Pucharu Polski zademonstrowali siłę i wysłali sygnał rywalom, że stać ich na triumf. W dodatku historyczny, na który ich klub czeka aż 39 lat. „Nie możemy liczyć na to, że Lublin podejdzie do finału podmęczony, bo szybko możemy się zdziwić” – przestrzega jednak Marcin Janusz, kapitan Resovii.
