
Obca planeta uderza w młodą Ziemię, odłamki lecą w kosmos, z czasem zlepiają się w Księżyc i… koniec historii. Tyle że nauka nie znosi uproszczeń — zwłaszcza gdy próbujemy wyjaśnić, skąd dokładnie wzięło się ciało, które dziś stabilizuje nasze pływy i oś obrotu. Wiele wskazuje, że Theia — słynna „zaginiona” planeta — nie była intruzem z dalekich rejonów Układu Słonecznego. Była raczej naszym bardzo bliskim sąsiadem.
