SpaceX uderza w Azji. Tysiące Starlinków przestało działać

SpaceX pokazało, że komu jak komu, ale tej firmie lepiej nie jest naciskać na odcisk. Szczególnie, jeżeli czyjś cały biznes jest uzależniony od internetu dostarczanego przez właśnie ich technologię. Na szczęście tym razem nie był to ktoś, komu kara się nie należała, więc ta historia, ma szczęśliwe zakończenie.

SpaceX wyłącza 2 500 terminali Starlink. To cios w centra naciągaczy

SpaceX się nie patyczkował i wyłączył ponad 2 500 terminali Starlink w Mjanmie, lecz nie uczyniono tego, bez poważnego powodu. Wycelowano w centra technologiczne cyberoszustów działających na szeroką skalę w regionie przy granicy z Tajlandią. Firma podkreśliła, że przestrzega lokalnych przepisów we wszystkich licencjonowanych rynkach i podejmuje działania wobec naruszeń:

Firma Muska, współpracuje także z organami ścigania, świadoma, że chociaż technologia może stanowić nieocenioną pomoc w dostarczaniu internetu w trudnych miejscach, czasami niektórzy użyją jej w niecnych zamiarach. Starlink nie posiada licencji na działalność w Mjanmie, a jego infrastruktura może być blokowana poprzez geofencing lub wyłączanie pojedynczych urządzeń według identyfikatora.

Jednocześnie państwowe media Mjanmy poinformowały o dużej operacji wymierzonej w kompleks KK Park, gdzie wojsko miało zatrzymać ponad 2 000 osób oraz przejąć dziesiątki terminali Starlink. Region Myawaddy jest od miesięcy opisywany w relacjach międzynarodowych agencji jako miejsce gwałtownego rozwoju „fabryk” oszustów.

Temat trafił także na forum polityczne w USA: w lipcu senator Maggie Hassan zaapelowała do Elona Muska o zdecydowane działania przeciw nadużyciom Starlinka w Azji Południowo‑Wschodniej. W tle pozostaje raport UNODC z października 2024 r., dokumentujący przejęcia dziesiątek anten Starlink w Mjanmie i Tajlandii oraz metody obchodzenia zabezpieczeń.

Czytaj dalej poniżej

Nic zatem dziwnego, że decyzja SpaceX była tak zdecydowana. Jak sami zaznaczyli, była ona w dodatku „proaktywna”, a więc zasugerowano, że w celu dbania o dobrze kontakty z władzami (szczególnie tam, gdzie ich nie ma) potrafią wyjść oczekiwaniom naprzeciw i zadziałać nawet w tak krytycznym momencie. Firma naturalnie niechętnie przyznaje, że do nadużyć w ogóle dochodzi.

Źródło: arstechnica

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *