Sprawdzamy Porsche Cayenne. Pustynia Błędowska zamiast autostrady

Afrykański żar spływał z nieba, a piaski Pustyni falowały aż po horyzont. Widok zakłóca tylko jedna rzecz – zaparkowanych kilkanaście egzemplarzy Porsche Cayenne. Nie jesteśmy jednak na Saharze, ale na polskiej ziemi, na Pustyni Błędowskiej. Trudno o lepsze warunki, by sprawdzić, ile terenowego pierwiastka ma w sobie flagowy SUV z Zuffenhausen. Pneumatyka w górę, ciśnienie opon w dół – można ruszać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *