
Sprzedaż używanego samochodu w Polsce zwykle wygląda prosto: umowa, dokumenty, kluczyki. Ten schemat może jednak przestać działać tak bezproblemowo nie dlatego, że ktoś zakaże handlu autami używanymi, ale dlatego, że w unijnych przepisach coraz mocniej rozdziela się dwa pojęcia: „samochód używany” i „pojazd wycofany z eksploatacji”, czyli w praktyce odpad.
