Starcie ze Świątek zaczęło serię. Powtórki nie będzie. Koniec w Miami

Rok temu Eva Lys pokazała się ze świetnej strony w Australian Open, choć… przegrała finał kwalifikacji. Dostała się jednak do głównej drabinki, dotarła do czwartej rundy, w niej uległa Idze Świątek 0:6, 1:6, po zaledwie 59 minutach. Od tamtego czasu już tak wysoko nie przegrała, w styczniu w Sydney urwała nawet Idze seta w United Cup. Tyle że tamten mecz zaczął serię jej porażek, która wciąż trwa. W Miami Eva w końcu wróciła do gry po kontuzji, ale po starciu z Ukrainką Julią Starodubcewą nie mogła czuć satysfakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *