– Na Węgrzech mamy bardzo dziwny układ, w którym Viktor Orbán oficjalnie nie ma ani grosza, ale wszyscy członkowie jego rodziny, bliscy współpracownicy stali się multimiliarderami – mówi „Rzeczpospolitej” Szabolcs Panyi, dziennikarz śledczy oskarżony przez węgierskie władze o szpiegostwo. Jego zdaniem relacja między Orbánem a Władimirem Putinem jest bardzo nierówna.
