
Czasem wcale nie trzeba łamać szyfrów, pokonywać zabezpieczeń, żeby wejść w posiadanie wrażliwych danych. Są momenty, gdy trzeba po prostu śmiało „wejść frontem”. I tak było też w tym przypadku. Jedynie z powodu dziwnego opóźnienia w pisaniu wiadomości, doprowadzono do wykrycia północnokoreańskiego szpiega, pracującego w Amazonie jako administrator systemów. Brzmi trochę jak bajka z tiktokowej rolki, ale… to prawda. Ciekaw jestem, ilu takich gości nie złapano nigdy.
