
Ceny komputerów – zarówno laptopów, jak i desktopów – szykują się do największego skoku od dekady. Branża nie mówi już „czy” tylko „o ile”, jak chodzi o podwyżki. Wszystko przez niedobór dwóch komponentów, bez których nie powstanie żaden komputer: chodzi o DRAM i NAND. A skoro fabryki przekierowały moce przerobowe w stronę AI, zwykli konsumenci dostają rykoszetem. To dobry moment, by dopiąć zakup laptopa. Chyba że ktoś lubi patrzeć, jak ceny rosną z tygodnia na tydzień.
