Szwedzi wkroczyli na rosyjski statek. Służby nie mówią wszystkiego

Rosyjski frachtowiec Adler zgłosił awarię, nadał sygnał SOS i zacumował na północ od cieśniny Sund w Szwecji. Na pokład statku weszła lokalna Straż Przybrzeżna, policja i służby celne. Przeprowadzono przeszukanie. Międzynarodowe służby podejrzewają jednostkę o transport broni m.in. dla rosyjskich najemników.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *