Ta misja SpaceX zaskoczyła fanów. To był ostatni start Falcona 9

SpaceX ustanowiło w tym tygodniu nowy roczny rekord startów, a mimo to, to właśnie najnowsza misja Falcona 9 przyciągnęła szczególną uwagę. Start z Cape Canaveral zakończył się dostarczeniem satelity SpainSat NG II na geostacjonarną orbitę transferową, jednak nietypowy był los pierwszego stopnia rakiety.

Ta misja SpaceX nie była jak wszystkie. Nie było tego, do czego już przyzwyczajono

Zamiast klasycznego powrotu i lądowania na barce-dronie lub na lądzie, booster B1076 został celowo pozostawiony w oceanie. Decyzja o pozbyciu się boostera, wynikała z profilu misji. Orbita transferowa, w porównaniu z częstszymi lotami na niższą okołoziemską, wymaga znacznie większego budżetu energetycznego. Aby zapewnić satelicie optymalną trajektorię i rezerwy paliwa, Falcon 9 potrzebował dodatkowego zapasu materiału pędnego, które standardowo są przeznaczane na manewr powrotu. Z tego powodu booster leciał bez stateczników kratownicowych i nóg do lądowania, czyli elementów niezbędnych w ostatniej fazie. To z kolei jednoznacznie wskazywało na planowaną rezygnację z odzysku po zakończeniu misji.

Taki wybór nie był jednak rutyną dla SpaceX. Ostatni raz firma poświęciła pierwszy stopień Falcona 9 na początku roku, a od tego czasu odbyło się ponad 130 udanych startów z lądowaniem i ponownym wykorzystaniem. B1076 był jednym z najbardziej „zapracowanych” boosterów we flocie — wykonał 22 loty bez incydentów, obsługując zróżnicowane misje: od zaopatrzeniowej dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, przez komercyjne telekomunikacyjne starty, po narodowe programy i oczywiście uzupełnianie konstelacji Starlinków.

SpaceX

Fundament SpaceX pozostaje niezmieniony

Wtórne użycie rakiet pozostaje fundamentem strategii SpaceX. Zdolność do wielokrotnego wykorzystywania boosterów radykalnie obniża koszty wynoszenia ładunków oraz skraca cykle przygotowawcze między kolejnymi lotami. Co zresztą widać z coraz częściej bitymi rekordami, które zawdzięczają właśnie elastyczności harmonogramów i możliwości szybkiego reagowania na potrzeby klientów.

SpaceX

Jednak profil niektórych misji — zwłaszcza ciężkich ładunków kierowanych na dalsze orbity lub wymagających specyficznej trajektorii — sprawia, że wybór odzyskania stopnia mógłby zagrozić podstawowemu celowi misji: dostarczeniu satelity w idealnym oknie i na właściwą orbitę z odpowiednimi marginesami paliwowymi. Wówczas opłacalność operacyjna i ryzyko techniczne przemawiają za utylizacją.

Czytaj dalej poniżej

Wciąż są numerem jeden. Pożegnanie upamiętniono zdjęciami

B1076 był niejako książkowym przykładem efektywności rozwiązania SpaceX: każdy kolejny lot potwierdzał, że konstrukcja Falcona 9 jest w stanie znosić znaczne obciążenia i środowisko startów oraz powrotów przy zachowaniu wysokiego poziomu niezawodności. Szereg misji upamiętniono wpisem w popularnej platformie. Zwraca też uwagę na to, jak daleko w tyle jest konkurencja Muska. Trzeba spojrzeć prawdziwe w oczy i niestety przyznać, że cała reszta, włączając w to europejskich producentów (których przegonią pewnie Chińczycy), są daleko w tyle, a SpaceX już niebawem pewnie dołoży do równania ciężki booster do misji międzyplanetarnej.

SpaceX

Misja SpainSat NG II zwróciła też uwagę na rosnącą dojrzałość łańcucha operacji SpaceX. Szybkie przygotowanie i integracja ładunku, precyzyjne okna startowe oraz skoordynowana telemetria i naziemne systemy śledzenia sprawiają, że firma może płynnie przechodzić od misji na LEO (niska orbita) do bardziej wymagających profili GTO (geostacjonarna orbita).

Super Heavy; SpaceX

Symbolicznie był to ostatni start Falcona 9 w rozumieniu konkretnego egzemplarza — B1076 wykonał swoje zadanie, a jego historia zamyka się jako dowód na skuteczność koncepcji wtórnego używania maszyn oraz na determinację w realizacji priorytetów misji. Dla obserwatorów lotów kosmicznych jest to przypomnienie, że innowacja to nie tylko spektakularne lądowania, ale także elastyczność w wyborze rozwiązań adekwatnych do zadanego profilu, kosztów i wymagań klienta.

Źródło: digitaltrends

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *