
Zatrzymanie prezesa Piotra Rusieckiego i rozstanie z dyrektorem sportowym Sławomirem Kryjomem sprawia, że FOGO Unia nie ma już w klubie żadnej osoby odpowiedzialnej za transfery i wizję składu na kolejne lata. A Leszno stoi przed wielkimi zagrożeniami. Coraz głośniej mówi się o tym, że największa gwiazda pójdzie na emeryturę, a planu B nie ma, bo nie ma ludzi, którzy układali i realizowali transferowe listy życzeń.
