
Jeszcze pięć lat temu mówiono o takich rzeczach na mniej popularnych odsłonach TedX-a, a dziś dzielnie walczymy z problemem, który wytworzyliśmy sobie sami. OpenAI publikuje ogłoszenie o pracę, które brzmi trochę jak zwiastun „wojny”. Firma szuka „Head of Preparedness” – człowieka, który ma przygotować świat na realne szkody wyrządzane przez coraz potężniejsze modele AI. Zarobki to niemałe 555 tys. dolarów rocznie plus udziały. Skąd ten kierunek pozyskiwania pracowników? Cóż, AI coraz częściej znajduje wyrafinowane luki w oprogramowaniu, jest też coraz bardziej podatna na ataki „socjotechnologiczne”. Zaczynają również wpływać na psychikę użytkowników: i to w niemałym stopniu.
