Tego „Lewy” obawiał się najbardziej. Jest gorzej niż myślano. Fatalny obrazek

W pierwszej połowie meczu FC Barcelona – Sevilla gospodarze zaprezentowali się bardzo dobrze. Szybko wyszli na prowadzenie 2:0 po golach Raphinhi z rzutu karnego. Chwilę później na 3:0 podwyższył Dani Olmo. Doszło jednak do bardzo niepokojącej sceny z udziałem Roberta Lewandowskiego. Stało się to w momencie, gdy Polak mógł podwyższyć prowadzenie swojej drużyny do 4:0. Tak się jednak nie stało.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *