„To bardzo smutne”. Koszmar Polaków na granicy z Niemcami. Berlin nie ugnie się ani o krok

Jakub Wolinski mieszka w Goerlitz-Zgorzelcu. Od czasu ponownego wprowadzenia stacjonarnych kontroli granicznych prowadzi walkę prawną przeciwko Republice Federalnej Niemiec. Takich jak on są tysiące. Wśród Polaków mieszkających przy granicy rośnie niezadowolenie, ale Niemcy nie planują zmian i odbijają piłeczkę. Twierdzą, że z uwagi na brak miejsca na punkty kontrolne po swojej stronie granicy wielokrotnie proponowali polskim władzom przeniesienie ich do Świecka. – Tam byłoby wystarczająco dużo miejsca. Ale Polacy powiedzieli, że nie chcą tego — mówi Heiko Teggatz z Niemieckiego Związku Zawodowego Policji. Sytuacja jest patowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *