
Bartosz Zmarzlik przerwał milczenie w sprawie tego, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami jego warsztatu. Kibice widzą wyścigi, medale i szampana na podium, ale mistrz ujawnił dane, które mogą przyprawić o zawrót głowy. Silników jest więcej, niż ktokolwiek przypuszczał, a reżim serwisowy jest wręcz nieludzki. Mistrz świata wyjawił niebywałą historię. Jego maszyny „żyją” tylko 20 minut. To dlatego jest najlepszy.
