To tutaj najlepiej słuchać muzyki. Spotify i Apple mają się czego uczyć

Jak wiele osób tęskni za czasami, gdy po ostatnim utworzy albumu ulubionego artysty, trzeba było wstać i zmienić płytę albo nawet stronę? W czasach streamingu, muzyki słucha się wygodniej niż kiedykolwiek. Niestety pod tą wygodą, są ukryte koszty, które ponosi artysta. Jednak ten serwis, chce to zmienić.

Spotify jest liderem streamingowania muzyki, do którego daleko każdemu, nawet tak wielkim korporacjom jak Apple, czy chiński Tencent. To jednak nie przekłada się na sprawiedliwsze wynagradzanie artystów za miliardy odsłuchań każdego dnia. Płaci aż połowę mniej niż Apple. Jednakże w tej kwestii żadna z tych firm nie jest numerem jeden, na tę pozycję wysunęła się zupełnie inna platforma, zaledwie rok młodsza od Spotify i lata starsza od Apple Music.

Z SoundCloudem muzycy zarobią sprawiedliwie. Spotify i Apple mają się czego uczyć

SoundCloud ogłosił zmianę, która tworzy wyjątkową sytuację dla artystów i jednocześnie może być końcem platformy. Od końca listopada artyści korzystający z nowej subskrypcji All‑in‑One mają zachowywać 100% tantiem z dystrybucji swoich utworów na platformach takich jak Spotify, Apple Music, TikTok czy YouTube Music. SoundCloud rezygnuje z prowizji od dystrybucji i jeszcze dodatkowo uruchamia bezprowizyjną „Fan Support” (napiwki od słuchaczy) oraz idzie dalej szlakiem szaleństwa, umożliwiając zamawianie winyli z utworami wspieranych artystów. Rusza także wygodna sprzedaż merchu, wszystko w jednym miejscu i ze wszystkiego zysk trafia do artystów.

soundcloud

Jeżeli obietnica znajdzie potwierdzenie w praktyce, to artysta, który od lat buduje społeczność na SoundCloudzie, nie musi już „rozpraszać” swojej obecności na kilka usług i pośredników. Platforma chce być szwajcarskim scyzorykiem niezależnego muzyka: upload, dystrybucja, monetyzacja i bezpośredni kontakt z fanami. To ruch wymierzony w dominujących graczy dystrybucyjnych jak DistroKid czy TuneCore, którzy tradycyjnie operują na modelu opłat lub udziałów w przychodach. SoundCloud odcina ten węzeł gordyjski, argumentując, że wzrost artystów to wzrost platformy — a więc brak „haraczu” może spłacić się w ilości użytkowników i aktywności ekosystemu.

„Nasz model biznesowy jest oparty na wzroście – im więcej artystów wesprzemy w osiągnięciu sukcesu, tym silniejsza staje się nasza platforma.” – mówi Steve Shirley, wiceprezes działu sprzedaży

Co ważne, firma akcentuje swój społecznościowy rodowód. „Streaming sam w sobie nie wystarczy” — słyszymy od zespołu produktowego SoundClouda — dlatego nowe narzędzia celują w fandom, czyli relację artysta–fan jako źródło trwałych przychodów. Stąd napiwki bez prowizji, merch i winyl na żądanie (we współpracy z elasticStage), które pozwalają zarabiać od pierwszej sprzedaży bez ryzyka i magazynu. To podejście odróżnia SoundCloud od czysto algorytmicznych playlist konkurentów: tu liczy się interakcja, komentarze, śledzenie tego, co lubią znajomi i artyści — świeżo rozwijane funkcje społecznego odkrywania mają to wynieść na pierwszy plan.

Czytaj dalej poniżej

soundcloud

SoundCloud  podejmuje także najbardziej polaryzujący temat w środowisku artystycznym: AI. Zapowiada politykę jawności i zgody — treści artystów mają nie być używane do trenowania narzędzi sztucznej inteligencji bez wyraźnej zgody, a utwory mają być oznaczane jako w pełni ludzkie, AI‑wspomagane lub generowane. W centrum mają pozostać ludzie i ich historie, bo to one budują więź, której nie odtworzy żadna sztuczna konstrukcja.

„Nasza platforma jest zbudowana z myślą o ochronie ludzkiej twórczości (…) AI jest traktowane jako metoda na ułatwienie tworzenia muzyki – nie do zastąpienia artystów.” – Ama Walton, wiceprezeska SoundCloud i dyrektorka ds. prawnych

Na tle tych zapowiedzi warto spojrzeć na model opłat w streamingu, który od lat budzi kontrowersje. Wielu twórców wskazuje, że platformy pobierają wysokie prowizje na różnych etapach łańcucha monetyzacji, a największą część tortu zagarnia górny 1% artystów. SoundCloud deklaruje, że jego nowa funkcja napiwków i teraz 100% dystrybucji to dobra, etyczna droga I o ile nie każdy eksperyment SoundClouda kończył się sukcesem, tak kierunek — większa przejrzystość i więcej pieniędzy w kieszeni twórców — jest jednoznaczny.

soundcloud

Czy to czyni SoundCloud najlepszym miejscem do słuchania muzyki? Ze względu na swój niszowy charakter, zapewne nie dla większości użytkowników, którzy zwykle słuchają tych najpopularniejszych. Oni już i tak mają się dobrze. Jednakże dla mniejszych twórców, będzie to jedna platforma, która łączy dystrybucję oraz napiwki bez prowizji, a do tego dorzuca i narzędzia społecznościowe, zmniejszając niewygody biznesu. Pozwoli także na stworzenie swoistej relacji z fandomem. Z kolei dla słuchacza zysk jest dość jasny – im więcej pieniędzy wraca do artystów, tym większa szansa na różnorodność i rozwój sceny, którą kochamy. Na tym tle Spotify i Apple Music mają się czego uczyć.

Źródła: edm, verge, soundcloud

Obrazek wyróżniający: fath; unsplash

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *