To wydawało się nierealne. A jednak, bolesne ciosy dla Świątek. „30 procent”

Iga Świątek ma za sobą udany sezon, zwieńczony kolejnym wielkoszlemowym tytułem – tym razem nieoczekiwanie zdobytym na kortach Wimbledonu. Nie zabrakło jednak i bolesnych, głębokich rys, które psują obraz całokształtu występów raszynianki w 2025 roku w tourze WTA. A na pierwszy plan rzuca się tu bolesny odsetek 30 procent. O co dokładnie chodzi?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *