
Prime MMA z pewnością nie może zaliczyć ostatnich tygodni do najbardziej udanych. Organizacja wywołała wokół siebie ogromny skandal chęcią zorganizowania kontrowersyjnego turnieju, jej zawodnik sprofanował hymn narodowy, a hala, na której pierwotnie miała się odbyć następna gala, wypowiedziała jej umowę. Wiele wskazuje na to, że to jednak nie koniec problemów federacji. Nad odejściem z jej szeregów ma zastanawiać się… prezes.
