
Apple się kończy, odcinek 2138. Oczywiście się nabijam. Jest wręcz przeciwnie – zarabia krocie. Problem w tym, że z każdą kolejną premierą coraz trudniej znaleźć powód, by mówić o jakimś „wow”. Spójrzmy na ostatnią konferencję Mety i premierę ich okularów. Tam były jakieś emocje, choć szukanie ich u Zuckerberga dotychcza sbyło zadaniem tak trudnym, jak szukanie logiki w rozwiązywaniu każdego problemu w firmie „masowym callem”. A co u Apple? Kupony, Panie. Kupony. Ciągłe ich odcinanie.
