
Dużo było rozczarowań w trakcie tygodnia zmagań w Dubaju, walkowerów, kontuzji. Od czwartku wszystko się jednak zmieniło, a już półfinał między Coco Gauff i Eliną Switoliną był widowiskiem wybitnym. Amerykanka zmagała się z problemami serwisowymi i forhendowymi, ale w krytycznych momentach grała genialnie. Drugi set trwał 85 minut, Ukrainka miała cztery piłki meczowe, Gauff – sześć setboli. Aż siódmy wykorzystała, wygrała 15-13 w tie-breaku. Na wynik czekała Jelena Rybakina, między nią i Coco trwała walka o trzecią pozycję w rankingu. Trzeci set ją rozstrzygnął. I jasna jest też sytuacja Igi Świątek.
