Wielki powrót rywala Zmarzlika. W Toruniu mogą zacierać ręce

Robert Lambert po wicemistrzostwie świata w 2024 roku nagle spuścił z tonu. Forma Brytyjczyka w zeszłym sezonie była jedną z największych zagadek. Jeden z liderów PRES Toruń spadł aż o 17. miejsc w klasyfikacji PGE Ekstraligi, kiedy w międzyczasie Brady Kurtz na silnikach tego samego tunera deptał po piętach Bartoszowi Zmarzlikowi. Teraz Lambert potwierdza, że 2025 był tylko wypadkiem przy pracy. Jego wyniki u progu sezonu robią wrażenie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *