
W kontekście reklam w Internecie jest zazwyczaj tak, że to platforma niepodzielnie dyktuje warunki, a użytkownik pokornie czeka, irytuje się lub… płaci. Wietnam właśnie próbuje nam pokazać, jak to powinno wyglądać wszędzie. Nowe prawo reklamowe, które wejdzie w życie w lutym 2026 roku, uderza w miękkie podbrzusze YouTube’a i reszty, skutecznie psując im monetyzacyjne szyki. Oczywiście, nie zapominamy o tym, że Wietnam jest przy okazji autorytarną republiką socjalistyczną. Żeby nie było.
